Tematy artykułów
Kontakt
Zadzwoń na infolinię: pon. - pt. 9:00 - 20:00
Wyślij e-mail na: kontakt@travelduck.pl
Zadzwoń na infolinię: pon. - pt. 9:00 - 20:00
Wyślij e-mail na:

Trekking w Gruzji - trasy, miejsca, warunki

Katarzyna Krzyżak-Litwińska
Katarzyna Krzyżak-Litwińska
Przeczytasz w 8 min 0
kazbek-trekking-gruzja

Gruzja zwana jest perłą Kaukazu. Choć powierzchniowo niewielka, potrafi dostarczyć niezapomnianych wrażeń. Trekking tutaj to możliwość odkrywania nie tylko zabytków, ale i dzikiej natury. W czasie gdy trekking w Himalajach zaczyna przypominać maraton po zatłoczonym deptaku, trekking w Gruzji to szansa na wędrówkę po naprawdę dziewiczych zakątkach.

Trasy na trekking w Gruzji

Najpopularniejszym miejscem wędrówek górskich jest Kazbek. Ten mierzący 5033,8 m n.p.m. jeden z najwyższych szczytów Kaukazu nie jest jedyną atrakcją Gruzji. Tras jest mnóstwo, zarówno takich na jednodniową przechadzkę, jak i kilkutygodniową wyprawę.

Trekking w Gruzji ma w sobie coś magicznego. Mało kto poprzestaje na jednej wędrówce. Tutaj się wraca, by eksplorować coraz to nowe szlaki. Poznaj najbardziej malownicze trasy w Swanetii i Tuszetii – regionach stworzonych do trekkingu oraz gruziński symbol, Kazbek.

Wejście na Kazbek

Kaukaski pięciotysięcznik ze szczytem spowitym we mgle to symbol Gruzji, reprodukowany na co drugiej pocztówce wysyłanej z tego kraju. Miejscowi przyrównują Kazbek Peak do tajemniczej damy, która skrywa swoje nadobne oblicze za woalem utkanym z pary wodnej. Z powodu tej metafory wielu lokalnych wędrowców nie staje na samym szczycie Kazbeku, bo uważają, że nie wypada chodzić po głowie statecznej pannie.

kazbek-trekking-gorski

Wyprawa na Kazbek ma za to wielu zagranicznych amatorów. Kazbek często wybierany jest jako pierwszy w życiu pięciotysięcznik.

Wejście na Kazbek uważane jest za stosunkowo łatwe, nie jest to jednak góra dla każdego. Bez odpowiedniego sprzętu trekkingowego oraz doświadczenia (zwłaszcza w warunkach zimowych) lepiej odpuścić sobie wędrówkę bez przewodnika. Jeden z najwyższych szczytów Kaukazu poza niezapomnianymi widokami oferuje także:

  • często zmieniające się warunki atmosferyczne,
  • lodowiec, po którym trzeba umieć chodzić w rakach i z czekanem,
  • wymagające podejścia,
  • ryzyko wystąpienia choroby wysokościowej.

Sezon wspinaczkowy na Kazbek trwa od maja/czerwca do początku października. Trzeba pamiętać, że pogoda na Kazbeku może być bardzo kapryśna nawet w środku lata.

Po spakowaniu plecaka, kijów trekkingowych, dobrego obuwia trekkingowego, raków oraz innych niezbędnych akcesoriów trekkingowych trzeba pojechać do Kazbegi (Stepancmindy). To senne, niewielkie miasteczko jest bardzo dobrze przygotowane do wyprawienia amatorów trekkingu w Wielki Kaukaz.

Znaleźć można tutaj nie tylko liczne hostele i restauracje, ale i nieźle zaopatrzone sklepy oraz wypożyczalnie sprzętu wysokogórskiego. Nie brakuje także lokalnych przewodników, którzy pomogą w zdobyciu góry kapryśnej damy. Aby wyruszyć na Kazbek, nie potrzeba, inaczej niż w przypadku trekkingu w Himalajach, pozwoleń ani licencji.

Punkt startowy – Kazbegi – leży na wysokości 1800 m n.p.m. Pierwszym etapem (wielu uważa go za męczący) jest pokonanie 400 m podejścia do Cerkwi Trójcy Świętej (Cminda Sameba). Ten niewielki kościół na Kazbeku jest najczęściej fotografowanym budynkiem w Gruzji. Pochodząca częściowo z XIV w. świątynia zamieszkiwana jest przez mnichów.

kazbegi-trekking

Przez setki lat była nie tylko odosobnionym miejscem modlitwy zakonników, ale i swoistym tajnym skarbcem. W tej ukrytej w górach kryjówce przechowywano najcenniejsze relikwie i insygnia władzy. Dumna, kamienna forma leżącego między zielonymi wzgórzami Kaukazu Kościoła Świętej Trójcy pięknie kontrastuje z ośnieżonym tłem majestatycznego giganta, Kazbeku.

Godny polecenia jest również szlak rozpoczynający się tuż przy wyjściu z osady. Zaczyna się nieomal magicznie, prowadzi wielowiekową pasterską ścieżką wydeptaną wzdłuż strumienia i wiedzie poprzez urodzajne łąki na południowym zboczu góry. Trzymając się tej trasy, można natknąć się na ruiny prastarej baszty obronnej i wiele ciekawych punktów fotograficznych.

Niewielki kościół na Kazbeku jest swoistą alegorią znikomego znaczenia człowieka w zestawieniu z potęgą gór. Wiele osób nie traktuje Cminda Sameba jako krótkiego przystanku w drodze na Kazbek, ale jako cel sam w sobie. Bez względu na intencje ten klasztor robi imponujące wrażenie. Dwugodzinny trekking z kijkami czy trekking rowerowy z Kazbegi powinien być elementem obowiązkowym w planie wycieczki po Gruzji!

Dla tych, którzy postanawiają wspiąć się na sam szczyt kaukaskiej “damy”, cerkiew Trójcy Świętej jest jednym z przystanków. Za świątynią zaczyna się dalszy etap wyprawy trekkingowej na Kazbek. Wygodna, łagodna trasa wiedzie przez szerokie siodło przełęczy. Po jej przejściu zaczyna się trudniejsza trasa, czyli mozolne zdobywanie wysokości. Po czterech godzinach marszu pod górę otwiera się malownicza przełęcz Arsza (ok. 3000 m n.p.m.), która jest niesamowitym miejscem widokowym. Widziane z niej Kazbek i leżący tuż poniżej lodowiec Gergeti wyglądają nieziemsko!

Przełęcz to częste miejsce postojowe. Warto spędzić tu noc i się zaaklimatyzować. Rzadsze powietrze i wysokość mogą dawać się we znaki. Po nocnej aklimatyzacji można ruszać w stronę szczytu. Zwykle przejście skalnym grzbietem w kierunku lodowca Gergeti zajmuje cały dzień. To trudny fragment trasy. Wędrówka po jęzorze lodu wymaga użycia raków i zachowania ostrożności. Z drugiej strony lodowca jest ścieżka wyznaczona wzdłuż kruchego zbocza, powyżej którego mieści się Stacja Meteo, główna baza pod Kazbekiem.

Stacja Meteo to wbrew nazwie schronisko, a nie stacja meteorologiczna. Surowa budowla jest jedynym schronieniem dla wędrowców. Warunki odbiegają od europejskich standardów, ale wyboru nie ma. Szczyt Kazbeku dzieli od niej ok. 1350 m. Takiej odległości nie można pokonać na raz. By dobrze się zaaklimatyzować, warto jednego dnia zrobić wypad do kapliczki, stojącej na skalnej grzędzie, na ok. 3900 m lub na inny szczyt.

Docelowe zdobycie Kazbeku rozpoczyna się nocą. Przejście przez lodowiec Gergeti wymaga dobrej znajomości korzystania z raków, czekana i asekuracji partnera. Trasa wiodąca przy gruzińsko-rosyjskiej granicy jest pozornie łatwa, ale naprawdę może dopiec wytrawnym wspinaczom. Po jej przejściu pozostaje marsz płaskowyżem na wysokości 4400-4500 m n.p.m i kilkadziesiąt metrów zbocza o nachyleniu ok. 40 stopni. Ono wiedzie już na główny wierzchołek – wyłaniający się z morza bieli cypel zawieszony na wysokości 5047 m.

Czym jest odzież termoaktywna?

Urok odludnych wycieczek trekkingowych w Gruzji

Trekking w Gruzji może być okazją do pobycia sam na sam z przyrodą. To jedno z nielicznych miejsc w Europie, gdzie można znaleźć szlaki, na których trudno spotkać kogokolwiek nawet przez kilka dni.

Zakątkiem idealnym na medytację i chwile samotności pośród wspaniałych krajobrazów jest Tuszetia. Ten praktycznie nieskalany cywilizacją (bitą drogę zbudowano tu dopiero pod koniec lat 70. XX w.), najbardziej ekologiczny region znajduje się w klinie wciśniętym między Kachetię, Dagestan i Czeczenię. W Tuszetii wznoszą się słynne domy/wieże warowne z kamienia. Choć w główną religią Gruzji jest chrześcijaństwo, tutaj spotkać można swoistą mieszankę neopogaństwa.

tuszeti-gruzja-trekking

Od pozostałej części kraju Tuszetię odgradza wododziałowy grzbiet Kaukazu. Najwyższym szczytem jest Tebulosmta (4493 m n.p.m), leżąca w paśmie oddzielającym Tuszetię od innego górskiego regionu, Chewsuretii. Tę część Gruzji przecinają dwie rzeki: Gometsari Alazani i Pirikita Alazani. Między nimi góruje ponad 3-tysięczny szczyt Makratela/Gonta. Tuszetia znana jest z bardzo srogich i długich zim. Z tego względu trekking w tej części Gruzji najlepiej zaplanować między czerwcem a początkiem października.

Nieformalną stolicą regionu Tuszetia jest Omalo. To z tej miejscowości rozpoczyna się wiele popularnych szlaków. Ciekawa jest także sama droga wiodąca do Omalo. Kilka lat temu magazyn National Geographic uznał ją za jedną z najniebezpieczniejszych na świecie. Przejazd 70 km odcinkiem po najwyżej biegnącej drodze samochodowej na Kaukazie dostarcza niecodziennych wrażeń.

Jak bezpiecznie podróżować?

Górne i Dolne Omalo to jedna z najwyżej położonych w Europie wiosek. Życie toczy się tam głównie latem. Gdy zaczyna padać śnieg, do Omalo i okolicznych wiosek dostać się można jedynie helikopterem. Dlatego na czas zimy większość mieszkańców przenosi się do niżej położonych miejscowości. W sezonie letnim znaleźć można tutaj kilka “knajpek” (raczej nie przypominają europejskich restauracji), oferujących jedzenie i picie.

Każda trasa trekkingowa, która zaczyna się w Omalo, to gwarancja niezapomnianych widoków, bliskości dzikiej natury i towarzystwa nielicznych ludzi. Niemal cała Tuszetia to obszar chroniony lub park narodowy. Nietrudno o bliskie spotkanie z endemicznymi gatunkami: rysiem kaukaskim, głuszcem, bażantem, wilkiem kaukaskim oraz kozicą kaukaską.

Żyją tutaj także lamparty, chociaż trudno je zobaczyć. W czasie trekkingu po Tuszetii można się natknąć na kamienne kopce z zatkniętymi na szczycie porożami zwierząt. To miejsca aktywnego także i dziś pogańskiego kultu. Według lokalnych zwyczajów nie powinny zbliżać się do nich kobiety.

Najbardziej lubiane przez trekkingowców szlaki rozpoczynające się w Omalo to:

  1. Szlak Nakaicho - ok. 3 dni trekkingu.
  2. Szlak The best of Tusheti - ok. 5 dni trekkingu.
  3. Szlak Gonta - ok. 5 dni trekkingu.
  4. Tusheti to Khevsureti (Short Combination) - ok. 3-4 dni trekkingu.

Trekking pieszy lub rowerowy wzdłuż którejkolwiek z wymienionych tras to kilkudniowa eskapada z dala od cywilizacji. Każda z nich jest stosunkowo łatwa, choć trzeba liczyć się z bardzo stromymi fragmentami.

  1. Szlak Nakaicho wiedzie z Parsmy do Verchovani przez przełęcz Nakaicho (2903 m n.p.m.). Nakaicho to naturalne, dogodne przejście między dwiema dolinami w Tuszetii. Droga jest stosunkowo łatwa, choć męczące może być ostre podejście w końcowym etapie. Aż do przełęczy prowadzi wygodna ścieżka. Nieco mniej komfortowe jest zejście do Verchovani – ścieżka ginie tuż za przełęczą, a schodzenie stromym zboczem jest bardzo męczące i wymaga dobrej kondycji. Idąc od Parsmy, mija się liczne, kryształowo czyste strumienie, w których śmiało można zaopatrzyć się w wodę. Sama przełęcz jest stosunkowo szeroka i obfituje w dogodne miejsca do postawienia namiotu. Nakaicho to swoisty węzeł komunikacyjny. Tutaj krzyżuje się wiele szlaków trekkingowych w Gruzji, ale nie ma mowy o tłoku. Bywają dni, w których nie napotka się tu żywej duszy.
  2. Szlak The best of Tusheti planowany jest zwykle na pięciodniowy trekking pod warunkiem posiadania dobrego obuwia trekkingowego i niezłej kondycji. Trasa licząca 65 km wiedzie przez Szanako, Diklo, przełęcz Sanara (1911 m n.p.m.), Czigo, Dartlo, Czesho, Parsmę, i przełęcz Nakaicho Verchovani oraz Jvarboseli. Ten kierunek często wybierają ci, którzy lubią wędrować skrajami maleńkich wiosek. Grzbiety górskie otaczające osady to także świetne warunki do trekkingu rowerowego.
  3. Szlak GONTA, choć krótszy niż The best of Tusheti (liczy 40 km), także obliczony jest na pięciodniowy trekking. Technicznie nie jest trudny, ale pozostaje niestety kompletnie nieoznakowany. Nie nadaje się dla osób, które mają problemy z orientacją w terenie. W czasie trekkingu trzeba posługiwać się mapą (najlepiej zaopatrzyć się w starą radziecką mapę wojskową). Trasa wije się  grzbietem Gonta i prowadzi na przełęcz Nakaicho, a następnie przechodzi przez niewielkie wioski Dadikurta, Verchovani, Jvarboseli, Dochu, Bochorna i wraca drogą do Omalo. Ruszając z Omalo w kierunku Gonta, natrafia się na miejsce zwane Gele, czyli tradycyjny punkt spotkań tuszetyjskich rodzin.
  4. Szlak Tusheti to Khevsureti (Short Combination), to po prostu droga z Tuszetii do Chewsuretii. Prowadzi grzbietem i drogą do wioski Girevi, w której należy obligatoryjnie udać się na posterunek pograniczników. Choć trekking w Gruzji nie wymaga pozwoleń, w przypadku wędrówki tą trasą trzeba zaopatrzyć się w specjalny dokument, który okazuje się w razie kontroli na szlaku. Opuszczenie granic Girevi to pożegnanie z cywilizacją i moment, w którym droga mocno unosi się w górę ku przełęczy Atsunta (3431 m n.p.m.). Po przejściu przełęczą szlak prowadzi przez chronione kamiennymi basztami wioski Muco, a później do Szatili. Szlak jest częścią dłuższej (ok. 9-dniowej) wędrówki z Omalo do Stepancmindy (leżącej u podnóży Kazbeku). Trasa ta prowadzi przez trzy gruzińskie “końce świata” i należy do jednej z najatrakcyjniejszych w gruzińskim Kaukazie.

Co to jest ubezpieczenie kosztów leczenia?

Swanetia - aktywne wakacje w Gruzji

Położona w północno–zachodniej części Gruzji Swanetia to jedna z najbardziej urokliwych części kraju. Przyciąga amatorów trekkingu pieszego, trekkingu konnego i trekkingu rowerowego. Pozbawiona komercyjnego blichtru jak wakacje w Batumi czy natłoku turystów jak okolice Kazbeku, ale jednak bardziej ucywilizowana niż Tuszetia, pozwala na czerpanie pełni przyjemności z trekkingu po Wielkim Kaukazie.

gruzja-trekking

Wiele satysfakcji dostarcza zdobycie licznych swaneckich lodowców czy wspięcie się na górę Shoda. Wędrówka po Swanetii to także okazja, by na własne oczy zobaczyć dobrze zachowane kamienne baszty, cerkwie Nikortsminda i Barakoni, twierdzę Mindaciche, synagogę i muzeum w Oni w regionie Raczy. Najbardziej znane miejscowości Swanetii to Mestia i Uszguli (najwyżej położona stale zamieszkana wieś w Europie).

Z Uszguli rusza jeden z bardziej popularnych szlaków prowadzący przez przełęcz Latpari do Chvelpi. Liczy sobie 90 km i biegnie wzdłuż pasma Gór Swaneckich. Gdyby nie widoczne w dole charakterystyczne dachy kamiennych domów i wież z wpisanej na listę UNESCO Uszguli, można pomyśleć, że to trasa w Alpach. Ukwiecone w odcieniach fioletu i żółci łąki oraz liczne jeziorka bardzo przypominają alpejskie krajobrazy.

uszgli-trekking

Łatwą, ale dość monotonną trasą jest podejście z Mestii na lodowiec Chalaadi. Ciekawie zaczyna robić się dopiero u podnóża Chalaadi. Znaczna część szlaku wiedzie przez pachnący las i wzdłuż potoku. Droga jest bardzo łatwa aż do samego końca i choć pogoda bywa tu, jak w całej Gruzji, kapryśna i czasem utrudnia wędrówkę, każdy poradzi sobie ze zdobyciem tego lodowca.

Trochę bardziej wymagającą, ale również bardzo widokową trasą, jest ośmiogodzinna wędrówka do Jeziorek Koruldi. Można do nich dojść, korzystając z trzech różnych szlaków. W zasadzie wszystkie mają podobny poziom trudności, trzeba wspiąć się mocno w górę wąską i krętą dróżką.

Pierwsze 2h są stosunkowo ciężkie. Dosyć strome i męczące jest podejście na wzgórze z krzyżem. Pewnym dyskomfortem jest także towarzystwo licznych samochodów terenowych, które wożą tu leniwych turystów. Niewielkie, ale pięknie wyglądające na tle gór jeziorka tworzą urokliwy, romantyczny pejzaż. Kto ma jeszcze siłę, może podejść jeszcze dalej na strome zbocze ponad wodą, gdzie znajduje się punkt widokowy.

gruzja-juta

Celem turystów przybywających do Swanetii jest trekking z Mestii do Uszguli. Zwykle trwa 4 dni, choć wyczynowcy potrafią skrócić czas eskapady o cały dzień. Najczęściej dzieli się go na cztery etapy:

  • Mestia – Zhabeshi,
  • Zhabeshi – Adishi,
  • Adishi – Lalkholi,
  • Lalkholi – Uszguli.

Odcinek Mestia – Zhabeshi liczy nieco ponad 16 km, w czasie których należy pokonać prawie 700 m wysokości. Po początkowym, wymagającym podejściu, szlak zaczyna łagodnie wić się w górę, odsłaniając przy tym przepiękne widoki. Zwykle można podziwiać wdzięczącą się na horyzoncie górę Uszba (4710 m n.p.m.).

Ten dostojny masyw jest dla Swanów miarą mistrzostwa w alpinizmie. Nie na darmo zwany jest Matterhornem Kaukazu. Od północnego wschodu urywa się on pionową ścianą o długości 1300 m. Jest ona tak gładka i stroma, że nazwano ją lustrem. Przed laty miejscowi rzadko wspinali się na Uszbę z powodu licznych zabobonów i religijnych przesądów.

Fragment  Zhabeshi – Adishi ma długość 17 km. Pokonać trzeba 909 m w górę i ponad 500 w dół. Szlak wiedzie głównie dnem doliny, wzdłuż rzeki wypływającej spod lodowca Adishi. Sforsowanie jej rwącego nurtu to najtrudniejszy moment odcinka.

Część Adishi – Lalkholi ma ponad 15 km i wytyczona została niedaleko przepięknego lodowca Adishi. Wąska ścieżka do przełęczy Chkhunderi (2655 m n.p.m) latem prowadzi przez pola kwitnących rododendronów. W niektórych zagłębieniach dolin przez cały rok zalega śnieg. Z przełęczy droga wychodzi na brzeg kanionu i wchodzi do opuszczonej wsi Kalde.

Fragment Lalkholi – Uszguli to część drogi do Mestii, licząca ponad 12 km. Prowadzi głównie brzegiem rzeki wijącej się w dolinie. Po kilku kilometrach biegnie wąwozem wyrzeźbionym przez strumień, a na wysokości 2000 m zmienia się w lekką, leśną ścieżkę. W końcu dochodzi do drogi, po której mkną marszrutki wiozące turystów do Uszguli.

Osoby żądne dodatkowych wrażeń w swańskich ostępach powinny przedłużyć wędrówkę z Uszguli przez przełęcz Latpari do Chvelpi.

Wakacje w Gruzji to dobry pomysł zarówno dla wytrawnych amatorów trekkingu, jak i dla tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z trekkingiem w górach. Brak zatłoczonych tras, widoki, które zapadają w pamięć na całe życie i umiarkowane ceny (lari, czyli oficjalna waluta Gruzji to 1,26 PLN) sprawiają, że samoloty odlatujące z Polski do Kutaisi czy Tbilisi pełne są pasażerów z obuwiem trekkingowym i innymi akcesoriami.

Trekking Gdzie na trekking

Proponowane wyjazdy