Tematy artykułów
Kontakt
Zadzwoń na infolinię: pon. - pt. 9:00 - 18:00
Wyślij e-mail na: kontakt@travelduck.pl
Zadzwoń na infolinię: pon. - pt. 9:00 - 18:00
Wyślij e-mail na:

Zima w górach. Jak się ubrać?

Katarzyna Krzyżak-Litwińska
Katarzyna Krzyżak-Litwińska
Przeczytasz w 10 min 0
treeking-zimowy

Zima w górach, nawet ta najbardziej surowa, nie jest przeszkodą dla najwytrwalszych górołazów. Przy odpowiednim przygotowaniu nawet sążniste mrozy nie pokrzyżują planów trekkingu. Jak się ubrać, żeby górskiej eskapady nie przypłacić przeziębieniem, tylko cieszyć się urokami najchłodniejszej pory roku?

Kluczem do sukcesu i termicznego komfortu jest założenie na siebie 3 warstw: wewnętrznej (czyli bielizny termoaktywnej), warstwy docieplającej i warstwy zewnętrznej. W zimowych warunkach muszą być one szczególnie starannie dobrane, by uchronić wędrowca przed przemarznięciem i groźnymi odmrożeniami oraz przegrzaniem.

Dobrze skomponowany “zestaw”, na który składają się ubranie oraz bielizna termoaktywna, to gwarancja utrzymania właściwej temperatury i suchości ciała. Nie ma złej pogody na wyjście w góry, są tylko złe ubrania!

Należysz do miłośników Tatr? Przemierz szlak Orla Perć w 2 dni.

Bielizna - najważniejsza część stroju w góry zimą (base layer)

Bielizna to bardzo istotna część górskiej garderoby. Znajdując się najbliżej ciała, ma największy wpływ na komfort jej właściciela. Ten wydawałoby się niepozorny element chroni przed wychłodzeniem i jego możliwym złym skutkiem, czyli przeziębieniem. Pocenie się to naturalna reakcja organizmu na wysiłek fizyczny i mechanizm chroniący przed przegrzaniem.

Kiedy jednak nagromadzona w ubraniach wilgoć nie ma jak odparować, mokre ubrania stają się wyziębiającym kompresem. Z tego powodu bardzo ważny jest dobór ubrań (zwłaszcza w warstwie wewnętrznej) o odpowiednich właściwościach. Koszulka czy legginsy uszyte z bawełny zamiast regulować temperaturę, stają się zimnym okładem, który może doprowadzić do przemarznięcia.

Termoaktywna bielizna (nie należy mylić jej z bielizną termiczną, której zadaniem jest tylko zatrzymywać ciepło, bez odprowadzania pary wodnej) składa się z 2 warstw. Zadaniem pierwszej jest odprowadzenie potu na drugą stronę (dalej od ciała), druga “transportuje” wilgoć na zewnątrz. Pod hasłem “bielizna termoaktywna” należy rozumieć nie tyle staniki i majtki, ale raczej dopasowane koszulki, kalesony i spodenki.

Bielizna termoaktywna uszyta jest zwykle ze sztucznych tkanin. Idealnie odprowadzający wilgoć materiał zaczęto opracowywać już w latach 70. XX w. Z biegiem czasu udało się stworzyć gamę syntetyków, które doskonale absorbują pot, dzięki czemu gwarantują suchą skórę. To właśnie brak wilgoci na ciele jest kwestią podstawową i staje się punktem wyjścia dla zachowania komfortu termicznego.

Współcześnie termoaktywną bieliznę produkuje się z poliestrów, polipropylenów lub polichlorków winylu. Do najbardziej popularnych należą te znane pod handlową nazwą Coolmax®, Polartec® Power Dry®, Dryarn® czy Thermolite®. Znaleźć można również getry oraz koszulki uszyte z wełny merynosów.

Wełna merino charakteryzuje się niezwykłymi właściwościami. Żyjące w ekstremalnych warunkach nowozelandzkich Alp merynosy wykształciły wełnę pozwalającą im przetrwać w warunkach, w których nie poradziłyby sobie inne gatunki owiec.

Latem runo oddycha i nie pozwala owcom na przegrzanie organizmu, zimą natomiast grzeje je, chroniąc przed deszczem, śniegiem i ekstremalnie niską temperaturą. W dodatku merino ma właściwości neutralizacji nieprzyjemnego zapachu, jest niesamowicie miękka i lekka.

Syntetyczna bielizna termoaktywna szyta jest tak, by w miejscach newralgicznych znalazł się specjalny materiał o bardzo oddychających właściwościach. W przypadku wełny z merynosów ta oddychalność jest bardzo naturalna, ponieważ jest efektem budowy włókna.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy naukowcom tworzącym syntetyczne materiały oddychające udało się wyprodukować coś lepszego niż wypracowane przez naturę merynosy. Bielizna termoaktywna z wełny nowozelandzkich owiec cieszy się dużą popularnością, choć jej sporym minusem jest wysoka cena oraz to, że włókna mogą także niektórych uczulać.

Termoaktywną nazywa się również bieliznę uszytą z bambusowej przędzy. Niestety nie jest ona wskazana jako element stroju w góry zimą. Bambus ma tę właściwość, że jego włókna zawsze mają temperaturę niższą o 2-3°C niż temperatura otoczenia. Latem to bardzo pożądana właściwość, ale zimą już niekoniecznie. Gdy temperatura spada poniżej zera, lepiej skłonić się ku innym rozwiązaniom.

przedza-bambusowa-bielizna-termoaktywna

Chcesz spędzić 3 dni w Górach Izerskich w Polsce i Czechach?

Komplety bielizny termoaktywnej na zimę powinny składać się z legginsów (kalesonów) oraz koszulki z długim rękawem. Dobrym pomysłem jest też zakup koszulki z golfem. Bielizna termoaktywna ma różną grubość, którą trzeba dobrać w zależności od aktywności, którą zamierza się podjąć.

Koszulki i kalesony o średniej grubości nadają się jako baza stroju w góry na krótkie piesze wędrówki po niewysokich górach czy lekki trekking. Grubszą warto włożyć na weekend w wyższych górach, gdy zamierzasz wędrować przez kilkanaście godzin w mrozie. Bielizna termoaktywna nie powinna być za duża, ani mocno przylegać do ciała. Dla większego komfortu warto, by była bezszwowa i nie odciskała się na skórze.

Warstwa środkowa (middle layer) stroju w góry

Podstawową funkcją warstwy docieplającej jest utrzymywanie ciepła i odprowadzanie pary wodnej w czasie wędrówki po szlakach. Odpowiednia warstwa środkowa istotna jest zwłaszcza przy ujemnych temperaturach.

Ten poziom ubioru zimą najczęściej tworzą ciepłe bluzy lub polary. Ze względu na to, że są wykonane z odpowiednich materiałów syntetycznych lub naturalnej wełny, gwarantują sprawnie funkcjonującą izolację termiczną oraz zapewniają dobrą cyrkulację powietrza.

Pod hasłem polar zazwyczaj rozumie się puszyste, “misiowate” bluzy zapinane na suwak. Tak naprawdę polarami nazywa się ubrania uszyte z różnych tworzyw sztucznych. Oryginalny, a przynajmniej pierwszy materiał wynaleziono w USA. Jego struktura inspirowana była budową niedźwiedziego futra, które doskonale chroni przed zimnem i wilgocią.

Bluzy lub odzież wierzchnia szyta w formie kurtki z oryginalnego materiału Polartec® (to od jego nazwy wzięło się określenie “polar”) gwarantują ochronę przed mrozem i sypiącym śniegiem. Z polartecu swoje ubrania produkuje wiele firm, również w marketach znaleźć można tańsze podróbki, które najczęściej nie mają właściwości hydrofobowych.

Chłonący wodę “polar” jest chyba gorszym wyborem niż nie założenie warstwy środkowej - staje się lodowatym “okładem”, który doprowadza do wyziębienia całego organizmu.

Zimą, gdy ruszasz w wysokie góry, załóż gruby polar. Im grubszy polar, tym większy chłód możesz w nim znieść w komfortowych warunkach bez przemarznięcia. Podstawowe modele, o gramaturze 100 g/m², to cienkie polary, które nie sprawdzą się w zimowej aurze nawet jako wewnętrzna warstwa pod kurtkę. Uszyte z nich proste bluzy (często z suwakiem do połowy) nie zapewnią wystarczającej ochrony termicznej.

200 g/m² to już zazwyczaj polar o kroju kurtki z zamkiem przez całą długość i sztywnym kołnierzem. W przypadku krótkiej wędrówki przy lekkim mrozie dobrze sprawdzi się pod kurtką. “Trzysetka” to najgrubszy z produkowanych polarów. Szyje się z niego dość ciężkie, sztywne kurtki, które w zestawieniu z kurtką z membraną stają się termiczną zbroją przeciwko najbardziej siarczystym mrozom.

Na rynku znaleźć można także bluzy uszyte z materiału Polartec® Thermal Pro, który łączy w sobie lekkość i objętość “dwusetki” z właściwościami termicznymi polaru 300 g/m².

To stosunkowo nowy, zaawansowany technologicznie produkt, który zaprojektowano tak, by jego struktura (przypominająca trochę niedźwiedzie futro, a trochę owcze runo) tworzyła powietrzne kieszenie. Ich zadaniem jest utrzymywanie odpowiedniej ciepłoty ciała i sprawne odprowadzanie wilgoci.

Bluzy z tego materiału doskonale oddychają i błyskawicznie schną. Niestety polary nie chronią zbyt dobrze przed przewianiem, więc koniecznie należy zabezpieczyć się przed wiatrem kurtką z membraną.

Poza polarami istnieje szeroka gama bluz uszytych ze sztucznych materiałów (głównie stretchy) i wełny merynosów (czasem w połączeniu z niewielką domieszką syntetycznych tworzyw, które przedłużają jej trwałość).

Stretche są w porównaniu z polarami lżejsze, bardziej elastyczne i mniej przewiewne. Łatwo dostosowują się do kształtu sylwetki. Dzięki budowie sprawnie odprowadzają wilgoć na zewnątrz i gwarantują zatrzymanie ciepła. Można je szybko wysuszyć i łatwo wyprać.

Bluzy z merynosów są z kolei antygrzybiczne, bardzo ciepłe i praktycznie nie chłoną zapachów (można nosić je przez kilka dni bez konieczności prania, co przydaje się, gdy pobyt w górach się przedłuży).

merino-welna-trekking

Chcesz poznać ofertę obozu w Tatrach dla dorosłych?

Wełna merino nie pali się w przeciwieństwie do tworzyw sztucznych. Nie topi się, więc bezpiecznie możesz siedzieć przy ognisku bez obaw o uszkodzenie odzieży. Wybierając bluzę do górskiej wędrówki zimą, szerokim łukiem omijaj bawełnę, ponieważ szybko nasiąka potem i bardzo długo schnie.

Na co zwracać uwagę, kupując bluzę na zimę w górach?

  • Gramatura: gdy planujesz wędrówkę przy ujemnych temperaturach, śmiało sięgaj po te najgrubsze. Zawsze możesz zrezygnować z trzeciej warstwy ubrań.
  • Krój: bluza powinna być dłuższa od tej, którą zakładasz w mieście, przylegająca, ale pozwalająca na swobodę ruchów.
  • Kaptur: choć nie wszyscy lubią bluzy z kapturem, dobrze przylegający do głowy i regulowany ściągaczami pozwala na ochronę przed przewianiem. Czasem może zastąpić czapkę.
  • Zamek: w przypadku nie rozpinanej bluzy trudno o szybką regulację temperatury i dodatkową wentylację w chwili, gdy dostajemy nagły wyrzut ciepła, np. przy podejściu pod górę. Przy pomocy krótkiego zamka lub suwaka na całą długość można szybko i skutecznie obniżyć temperaturę. Bluzy wkładane przez głowę są mniej wygodne, ale też nie mają zamka, przez który może przewiewać wiatr.
  • Otwór na kciuk: dzięki niemu nawet w czasie podnoszenia rąk do góry rękaw nie zsunie się i nie odsłoni ciała. Cienka warstwa materiału dodatkowo grzeje śródręcze.
  • Przedłużany tył: bardzo przydaje się zimą, by w czasie schylania nie narażać nerek na podmuchy wiatru.
  • Antypeeling: to specjalne wykończenie, dzięki któremu bluza jest mniej podatna na wycieranie w okolicy szyi i rąk.
  • Kieszenie: najlepiej, by było ich więcej niż dwie boczne. Kieszonki na ramieniu, piersi czy po wewnętrznej stronie przydadzą się na klucze, dokumenty, telefon.
  • Regulowane mankiety: ściągacze przy rękawach pozwalają na dopasowanie mankietu, gdy chcemy w rękaw wsunąć rękawiczki.
  • Regulowane ściągacze: dzięki troczkom można zacisnąć dolny ściągacz, co sprawia, że bluza jest bardziej “przytulna” i ma lepszą izolację cieplną.

Gdy temperatura spada mocno poniżej zera lub gdy wieje lodowaty wiatr, warto podwoić warstwę środkową. Możesz zrobić to na przykład poprzez dodanie puchowej kamizelki. Jej ogromnym plusem jest fakt, że dogrzewa korpus, a nie powoduje przegrzania rąk.

A może górskie warsztaty geologiczne w Sudetach?

Co włożyć na wierzch na pobyt w górach zimą (outer layer)?

Trzecia warstwa jest warstwą ochronną. Jej zadaniem poza odprowadzaniem wilgoci jest zabezpieczenie przed wiatrem i śniegiem lub lodowatym deszczem. Najczęściej tworzą ją kurtki softshell i hardshell.

Softshelle i hardshelle występują nie tylko w wersji damskiej i męskiej, ale też zimowej oraz letniej. Różnią się przede wszystkim grubością materiałów i obecnością zdecydowanie bardziej skutecznego docieplenia. Obydwa typy kurtek doskonale chronią przed wiatrem, ale tylko hardshelle mają warstwę dodatkowej ociepliny i membranę, która chroni przed deszczem lub śniegiem.

Choć niektóre softshelle wyposażone są w hydrofobową powłokę DWR (Durable Water Repellent), nie daje ona sobie rady w przypadku opadów większych niż kilka płatków śniegu. Gdy planujesz wędrówkę w ekstremalnych warunkach pogodowych, zdecyduj się na membranową kurtkę docieploną puchem. Zwykle w puchowych kurtkach wykorzystuje się pierze gęsie lub kacze.

Niewielkie pióra tych ptaków mają wyjątkową właściwość magazynowania powietrza, które staje się lekkim i skutecznym izolatorem. Dzięki temu puchówki są bardzo ciepłe, chociaż często wyglądają niepozornie i ważą niewiele. W dodatku łatwo je złożyć i nie zajmują wiele miejsca w plecaku.

Ich ewidentnym minusem jest złe tolerowanie wilgoci. Nawet impregnowane pierze po kontakcie ze śniegiem lub nieumiejętnie suszone traci swoje właściwości.

Z tego względu na deszczowe lub śnieżne dni lepiej wybrać kurtki z ociepleniem z primaloftu, określanego także jako sztuczny puch. Ten materiał jest zdecydowanie bardziej wodoodporny, a nawet jeśli dojdzie do przemoczenia, nadal będzie sprawnie izolować od zimna. W dodatku szybciej wysycha. Niestety daleko mu do współczynników termicznych naturalnego pierza.

Zainteresujemy Cię obozem wędrownym dla dorosłych w Polsce i Czechach? Karkonosze w 6 dni.

Zimowa kurtka w góry

Na co zwracać uwagę, kupując kurtkę w góry na okres zimowy:

  • Krój: kurtka nie może być zbyt krótka, ale nazbyt długa będzie utrudniać wędrówkę (długość będzie odpowiednia, jeżeli po uniesieniu rąk w górę kurtka nadal będzie zasłaniać dół pleców). Powinna przylegać do ciała, ale nie może krępować ruchów.
  • Regulowane mankiety: pomogą w idealnym dopasowaniu rękawic tak, by wiatr nie owiewał nadgarstków.
  • Kaptur: regulowany za pomocą ściągaczy będzie dodatkowym ociepleniem głowy. Usztywniony daszek w kapturze poprawia widoczność w czasie marszu w zamieci.
  • Garda: osłona na twarz jest nieoceniona, gdy wieje lodowaty wiatr.
  • Zamek: powinien być dobrej jakości. Zacinający się suwak lub taki, który rozsypie się po kilku zapięciach na szczycie góry, to naprawdę kłopot. Staraj się wybrać model z podklejanymi szwami (lepiej chronią przed wiatrem i wodą). W utrzymaniu odpowiedniego klimatu pod kurtką pomogą też rozpinane wywietrzniki.

Trekking w Bieszczadach?

Jakie spodnie założyć w góry zimą?

Jeżeli planujesz zimowy trekking przy dużym mrozie, pamiętaj, żeby pod spodnie założyć kalesony termoaktywne. Na wierzch możesz włożyć spodnie narciarskie, choć ich zazwyczaj rozszerzające się ku dołowi nogawki są nieco niewygodne przy chodzeniu po szlakach. Warto pokusić się o spodnie z membraną - będą chronić przed wiatrem, deszczem i śniegiem.

gory-zima-trekking

Wyposażona w specjalne pory powłoka nie tylko nie przepuszcza kropel wody, ale i pozwala (choć gorzej niż ubrania bez membrany) na cyrkulację powietrza. Najbardziej znaną w świecie tkaniną membranową jest GORE-TEX. Jeżeli chcesz kupić spodnie uszyte z innego materiału, zwróć uwagę na specyfikację techniczną.

Najważniejsze parametry to wodoszczelność i oddychalność. By spodnie spełniły swoją przeciwdeszczową (lub przeciwśniegową) rolę, wodoszczelność nie powinna być niższa, niż 10 000 mm H2O (to wartość, od której wspomniany współczynnik kształtuje się na poziomie określanym jako “zadowalający”). W przypadku oddychalności - gdy obok wartości liczbowej widnieje jednostka g H2O/m², wybierz model z jak najwyższą liczbą.

Odwrotnie zrób natomiast, kiedy przewiewność wyrażona jest we współczynniku oporu parowania RET. Im niższy, tym lepiej (RET 4 oznacza, że membrana stawia mniejszy opór parze wodnej niż ta, której RET wynosi 8).

Tańszą alternatywą dla spodni z membraną są spodnie softshellowe. Dobrze chronią przed wiatrem, a w połączeniu z legginsami lub getrami termoaktywnymi dają sporo ciepła. Niestety nie są odporne na wilgoć i szybko namokną, gdy przyjdzie iść w wysokim śniegu.

Chcesz spróbować trekkingu w azjatyckim Bhutanie?

Warstwa “zero”, ochrona najintymniejszych części ciała, stóp oraz dłoni

Górska bielizna powinna być dopasowana, ale nie uwierająca, bezszwowa, oddychająca i o sportowym kroju. Nie zaleca się wkładania fig czy slipek uszytych z bawełny. Lepiej sięgnąć po bieliznę z materiałów termoaktywnych. Od biustonosza z fiszbinami lepiej sprawdzi się sportowy stanik w typie bokserki.

Skarpetki są nierzadko kluczem do sukcesu zimowej wędrówki górskiej. Nie pomoże najlepszy polar, hardshell czy rękawiczki, gdy stopy są przemarznięte lub zawilgocone. Skarpety chronią przed otarciami, są dodatkową warstwą amortyzacyjną i termoregulacyjną.

Pełnią podobną funkcję jak bielizna termoaktywna, często szyte są z tych samych materiałów i zaopatrzone w dostosowane do kształtu damskich i męskich stóp panele amortyzujące (bardziej mięsisty materiał w miejscach, w których stopy mocniej uderzają o podłoże).

Warte polecenia są skarpety uszyte z wełny merynosów i poliestrowego włókna CoolMax®, które zapewnia uczucie suchości skórze. Merino jest bardzo miękkie, odprowadza pot i grzeje stopy. Lepiej nie kupuj skarpetek w 100% uszytych z wełny merynosów - są zbyt delikatne i po kilku wyjściach będą przetarte. Lepiej zaopatrz się w modele, które łączą wełnę i materiały syntetyczne.

Zimą warto założyć dwie pary skarpet. Pierwsze cienkie, które można łatwo wyprać i drugie grubsze, ale także dobrze odprowadzające wilgoć. Powstała między nimi warstwa powietrza będzie dodatkowym dociepleniem. Jeżeli nie zamierzasz zakładać dwóch warstw skarpet, zdecyduj się na dopasowany rozmiar. Zbyt duży luz powoduje rolowanie się materiału, co jest kłopotliwe w czasie trekkingu.

Trudno iść w mrozie, gdy ręce drętwieją. Zimą każdy górołaz musi mieć ze sobą przynajmniej jedną parę cienkich, syntetycznych rękawiczek, która będzie sprawnie radziła sobie z odprowadzeniem wilgoci. Droższą alternatywą będę rękawice z wełny merynosów.

rekawiczki-trekking-zima

Niektóre modele rękawic wyposażone są w wiatroszczelną membranę. Osoby, którym szybko marzną ręce, mogą wybrać dwie opcje: na cienkie rękawiczki nałożyć drugą parę pięciopalczastych rękawic lub postawić na jedną parę, ale za to z ociepleniem. W ekstremalnych sytuacjach dłonie ogrzeją łapawice, czyli bardzo grube rękawice z jednym palcem.

Co powiesz na trekking w Rumunii: Alpy Rodniańskie i Góry Marmaroskie?

Buty, podstawa zimowego stroju na górskie wyprawy

Późną wiosną i latem od butów trekkingowych oczekuje się głównie lekkości i przewiewności. Zimą oddychalność też jest niezwykle ważna, ale równie istotny jest komfort cieplny i zabezpieczenie stóp przed marznącym błotem i śniegiem. Koniecznością staje się noszenie butów z wysoką cholewką, która nie tyle usztywnia stopę, co chroni przed wilgocią.

Dodatkowo warto jeszcze zabezpieczyć się stuptutami, czyli specjalnymi ochraniaczami z membraną zakładanymi na buty i łydkę. Zapobiegają one wsypywaniu się śniegu do środka butów, dzięki czemu zimowa wędrówka jest bardziej komfortowa.

Wilgoć przedostaje się do buta nie tylko przed górę cholewki, dlatego musisz założyć buty z membraną z GORE-TEX-u. Ważne, by nie miały wielu przeszyć, bo każdy szew to ryzyko wnikania wody. Najlepsze, choć najdroższe, są buty uszyte z jednego kawałka materiału. Gumowy otok także chroni dodatkowo przed śniegiem, ale przede wszystkim zabezpiecza buty przed nadmiernym uszkodzeniem przez raki.

Buty na zimowy trekking muszą izolować od zimna i pozwalać na bezpieczne maszerowanie po śliskim terenie. Podeszwa ma być gruba i zapewnić doskonałą przyczepność. Zbyt miękka guma nie będzie trzymała się podłoża i zwiększy ryzyko kontuzji. W przypadku podejść w wyższe góry nawet najlepsza podeszwa nie wystarczy.

Konieczne staje się założenie raczków lub raków. Trzeba mieć to na uwadze przy wyborze butów. Bardziej elastyczna podeszwa pozwoli na założenie raczków, ale dla raków będzie zagrożeniem - w czasie sprężynowania przy chodzeniu może złamać stalowy łącznik.

By zacząć korzystać z raków automatycznych lub półautomatycznych, musisz mieć specjalistyczne obuwie zimowe wyposażone w odpowiednio zaprojektowane ranty (gniazda).

Na zimowe wyjście w góry warto wybrać buty z ociepliną. Najczęściej używanym “ocieplaczem” jest materiał o nazwie PrimaLoft i M-Select™ Warm. Nie tylko zatrzymuje ciepło, ale zapewnia sprawne wyprowadzenie pary wodnej na zewnątrz buta trekkingowego.

Kurs umiejętności górskich w Pieninach?

Co jeszcze zabrać w góry zimą?

Przed wędrówką po ośnieżonych górach warto spakować do plecaka kilka drobiazgów. Po pierwsze w plecaku powinny znaleźć się raki lub raczki. Czasem nawet w niewysokich górach szlak może być mocno oblodzony i wejście bez “kolców” będzie ryzykowne. Nie może również zabraknąć miejsca na przeciwdeszczowy pokrowiec na plecak. Latarka czołówka przyda się, bo zimą w górach szybko zapada zmierzch.

Dla rozgrzania dobrze mieć przy sobie termos z gorącą herbatą. Wędrówka w zimowej aurze pochłania sporo kalorii, więc nie zapomnij o przekąskach, które szybko zaspokoją głód. Dobrze w tej roli sprawdzają się suszone owoce, gorzka czekolada oraz batony energetyczne.

termos-w-gory-zima

Wypróbujesz wyprawę na tydzień aktywności w Polsce i Czechach?

Apteczka to obowiązkowy element górskiego wyposażenia o każdej porze roku, ale zimą warto spakować do niej tłusty krem z kwasami omega, który zabezpieczy skórę twarzy i dłoni przed przemrożeniem. Krem działa zwykle tylko kilka godzin, dlatego nacieranie trzeba powtarzać w czasie wędrówki. Nie zapomnij także o ochronie ust - tutaj dobrze sprawdzi się pomadka ochronna na bazie naturalnych olejków.

Niezbędnik trekkingowca - podstawowe sprzęt i akcesoria trekkingowe.

Zima to wymagający czas dla tych, którzy kochają trekking. Dzięki współczesnym zdobyczom techniki i nowościach w branży odzieżowej przed chłodem i wiatrem można się skutecznie chronić. Wystarczy odpowiedni ubiór, zapał i można ruszać w góry, by podziwiać malownicze granie oprószone śniegiem.

Sprawdź wyjazdy Travelduck:

Trekking Trekking zimowy Wyjazd na narty Wyjazd na snowboard

Proponowane wyjazdy